CHUSTA „VANILLA FRAISE”

chusta vanilla fraise miniatura na bloga

Chustę nazwałam „Vanille Fraise”, bo kojarzy mi się z moimi hortensjami w ogrodzie. Właśnie zaczynają zmieniać się na takie kolory… czyli jesień coraz bliżej.

Chusta ma kształt niesymetrycznego trójkąta. Wykonana jest z jednego motka (100 gram)  Viki kolor nr 32 tutaj i dwóch motków (2×50 gram) Drops Baby Merino kolor 41 śliwka tutaj.

Kolory można dobierać dowolnie. Mogą być kontrastowe, łagodnie przenikające się lub cała chusta może być wykonana w jednym kolorze.

Zaufaj swojej wyobraźni!

chusta vanilla fraise 1

chusta vanilla fraise 2.jpg

Reklamy

merynosowy sweterek

Na wesoło:

Klientka do mnie: Pani mi zrobi sweter.

Ja: dobrze, bardzo chętnie. Ma Pani jakieś życzenia?

Klientka: nie

Ja: Taki bardziej na zimę ma być czy lżejszy na lato?

Klientka: nie wiem

Ja: a w jakim kolorze?

Klientka: nie wiem

Ja: wełna taka bardziej szlachetna czy z domieszkami? a może bawełna lub len?

Klientka: nie wiem

……….  no; zostałam więc ze zleceniem sama. Niby mam dowolność w tym zakresie jednak z drugiej strony pozostają obawy, czy trafimy w gust klientki. Długo zastanawiałam się nad wełną; moje myśli krążyły wokół Malabrigo Dos Tierras (znajdziecie go tu: ekstra-motek) a merynosową Drops Merino Extra Fine (ekstra-motek) Ostatecznie wybrałam tę drugą.

Zaczęłam dziergać od góry; dół swetra to jeszcze wielka niewiadoma; zobaczymy jaki pomysł narodzi się w trakcie postępu pracy 🙂

sweter od góry z drops merino extra fine

merino extra fine 26

Pled „Domino”

W końcu… gotowy…😍 Ostatnie dni to kończenie pledu i brak czasu na cokolwiek innego😟; bo wiecie jak to jest: najpierw mówimy: „przecież zdążę” a potem nagle okazuje się, że: „… ale to już na tę sobotę potrzeba?..”🤔
Użyta wełna: https://ekstra-motek.pl/pl/c/Karisma/134

Inspiracja: gdzieś, kiedyś widziane zdjęcie w necie, ale w moim pledzie kwadraty są równej wielkości; w oryginale nie były.

Początek pracy wydawał się łatwy;  pomyślałam: narobię kwadracików domina i później je pozszywam- łatwizna!

20170507_105714

Łatwizna z pozoru…. Podczas zszywania przypomniało mi się, że…… Ja Nie Cierpię Zszywania!!!! Cóż więc- jak się powiedziało „A” trzeba powiedzieć „B”.

Po mozolnym połączeniu kwadratów wystarczyło zrobić wkoło ramki. Pomocnik był- a jakże- ale po około godzinie zasypiał snem kamiennym. Tegoroczny maj 2017, jak wiadomo, temperaturą nas nie rozpieszczał, a kocyk ogrzewał przyjemnie 🙂

20170509_195502

Na samym końcu pled został zblokowany……. i gotowe! Oto on:

20170519_180657 (1)

20170519_174942

 

Z racji, że mam „zespół niespokojnych rąk” podczas blokowania pledu powstały dwie poduszki do kompletu, ale zobaczycie je w następnym wpisie.

Instrukcje wykonania kostek Domino znajdziecie tu: https://ekstra-motek.pl/pl/p/Instrukcja-video-wykonania-domino-do-robotki-modulowej/830. Możliwości aranżacji jest bardzo dużo; można wrabiać ażury, bawić się kolorami- pozwólcie działać wyobraźni.

Ilość użytej wełny:

Razem 26 motków x 6,20 zł ( trafiłam na promocję -35% !) = 161,20 zł. Robocizna jest niepoliczalna …..

Jedna rzecz mnie zaskoczyła w Karismie- szary kolor jest ciut grubszy od bieli i czarnego.

 

 

 

 

Chusta „ekspresowa”

Miałam cztery dni na zrobienie chusty, właściwie to trzy- bo jeden dzień blokowanie. Wzór- najprostszy z prostych http://www.garnstudio.com/pattern.php?id=6755&cid=5 i włóczka Flora https://ekstra-motek.pl/pl/c/Flora/133. Chusta dla starszej Pani więc kolory stonowane, bez zbędnych szaleństw.

W pierwszym dniu ochoczo zabrałam się do pracy- cóż to dla mnie, myślę sobie, nie ma rzeczy niemożliwych. Na początku robótki szybko przybywało (chusta zaczęta od środka, więc mało oczek), a w miarę postępu prac szło wolniej, jeszcze wolniej i najwolniej…. Entuzjazm mnie jednak nie opuszczał. Pod koniec drugiego dnia nadszedł czas na brzeg ozdobny. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że coś nie tak z oczkami. Zaczęłam liczyć…. i co??? okazało się, że błąd popełniłam i to już w pierwszym raporcie!!!

Lecz cóż, wzorem Judyty z „Nigdy w życiu” postanowiłam nie poddawać się i….. zaczęłam od początku. Miałam dwa dni…. Oznajmiłam domownikom, że nie ma mnie dla nikogo i po pracy tylko dziergałam. Początek poszedł znowu gładko- tym razem bez błędów. Frustracja moja zaczęła narastać, gdy doszedł ból karku, nadgarstków, a około 1 w nocy zamykały się powieki. W końcu doszłam do plisy. Chusta, w zamierzeniu pierwotnym, miała być w jednym kolorze, postanowiłam ją jednak lekko rozświetlić i brzeg wykonałam z włóczki Drops Fabel. Kolor przypasował idealnie. Nadszedł upragniony koniec…

Mała fotorelacja:

Początek prac- jeszcze nie wiedziałam, że czeka mnie prucie 🙂

20170314_082317

 

Wsparcie ze strony pieska 🙂

20170314_164956 (1)

 

Blokowanie (dlaczego to tak długo trwa?):

flora 6

 

I efekt końcowy:

 

 

Plisa w zbliżeniu (prawda, że włóczka skarpetkowa świetnie pasuje?):

chusta flora i fabel 5

 

Na chustę zużyłam trzy motki wełny Drops Flora kolor 09 ametyst i jeden motek skarpetkowej Drops Fabel  kolor nr 904.

Czy na pewno idzie wiosna?

Wiem, wiem- wiosna podobno idzie. Ja jednak nie mogłam oprzeć się merynosowej włóczce i jeszcze dwie męskie czapki wydziergałam.

Czapka nr 1:20170214_131257

20170214_131332

 

Czapka nr 2:

20170220_130203 20170220_130337

W obu czapkach oczka nabierałam tzw. metodą włoską; brzeg wygląda wtedy jak  „sklepowy”. Schematu nie ma- wzór powstawał w trakcie dziergania.

Obie czapki wykonane są z włóczek: Drops Big Merino i Lana Gatto Super Soft  , które dostępne są w ekstra-motku. 

 

Niemoc twórcza :(

Dopadła mnie niemoc twórcza….. Chyba ponury styczeń tak na mnie działa.  W czasie tej „niemocy” stać mnie było tylko na wydzierganie czapki i szala – i to bardzo prostym ryżem, aby nie trzeba było dużo myśleć. 20170202_090113

Wełnę wybrałam merynosową. Przeważnie do dziergania szali i czapek używałam raczej alpaki. Włóczka to: https://ekstra-motek.pl/pl/p/Big-Merino-02-szary/578 a wykończenie i pompony zrobione z tej: https://ekstra-motek.pl/pl/c/Alpaca-Boucle/89 (szary wymieszany z ecru)- czapka i szal są przyjemnie miękkie dla skóry.

 

Sukienka z wełny z odzysku

Pamiętacie jak prezentowałam Wam mój sposób na prostowanie sprutej włóczki? To była Drops Cotton Merino z naszego sklepu https://ekstra-motek.pl/pl/c/Cotton-merino/114 –  bardzo wdzięczna w noszeniu. Sweterek z niej zrobiony stał się w którymś momencie za mały (upss…), a żal było mi tak fajnej wełny. Dostała drugie życie w tej sukience:

 20170113_102447 20170113_102519

Wzór sukienki podpatrzony na stronie Dropsa http://www.garnstudio.com/pattern.php?id=7020&cid=5

Zobaczcie opis tej włóczki:

Materiał: 50% Wełna, 50% Bawełna
Grupa włóczek: B (20-22 oczek)/ 8 ply/DK/worsted-sprawdź
Waga/długość motka: 50 g = ok. 110 metrów
Zalecany rozmiar drutów: 4 mm

Nie ma w niej żadnego akrylu, a mieszanka wełny i bawełny sprawia, że nasze dzianiny możemy nosić i latem i zimą. Dzięki temu, że robimy na drutach nr 4, robótki nam szybko przybywa.

Zachęcam Was do zakupu tej wełny, bo naprawdę warto.

Prostowanie wełny

Czy Wy też tak prostujecie wełnę?

 20161226_121538

Do tego zadania zaangażowałam ślubnego mego 🙂 🙂 🙂

Zasada jest prosta: jak widać na zdjęciu gotujemy wodę, potem durszlak. Przez oczka w durszlaku przeciągamy nitkę, czyli wejście-wyjście :).  Wydobywająca się para rozluźnia nam włókno. Wychodzącą nitkę za durszlakiem  zwijamy w kłębek. Ja zwijałam tu włóczkę Drops Cotton Merino a więc bawełnę. Nie wiem, jak zachowałaby się np. alpaka. Myślę, że za jakiś czas wypróbuję.
I Sylwestra spędzę na dzierganiu- czyli tak, jak lubię 🙂