Pilnie potrzebna sukienka!!!

No i znowu problem; w sobotę impreza osiemnastkowa, a w sklepach jak zwykle nie ma dla mnie sukienki. Znowu to samo! No bo przecież to nie sukienka ma być ładna tylko my mamy ładnie w niej wyglądać. Cóż z tego, że w sieciówkach są pełne wieszaki, jak ja mam tylko 155 cm wzrostu i wszystko jest na mnie zbyt duże!

Po szybkiej analizie stanu posiadania wełny postanowiłam wyszydełkować sobie sama coś do ubrania. Wzrost i waga moja niewielka, więc i wełny nie trzeba zbyt dużo. Nie wiem czy zdążę. Jestem na takim etapie:

sukinia-na-szydelku-z-lana-gatto-hong-kong-i-ito-asa

Trzymajcie kciuki!

Idzie zima….

Nabyłam ostatnio rewelacyjną wełnę…. Fantastyczny merynosik 🙂 Jest niezwykle miękka, delikatna- jestem nią zauroczona. W myślach chodziłam już w sweterku z tej wełny…. do czasu, aż córka moja kochana nie złożyła zamówienia na spódniczkę wełnianą. Jak tu odmówić dziecku rodzonemu, skoro w potrzebie takiej się znalazło?
Spójrzcie na wełnę i postęp prac: (korzystałam z wzoru http://www.garnstudio.com/pattern.php?id=5227&cid=5 )

 

 

20160823_111735

Z włóczki robi się bardzo przyjemnie, więc myślę, że niedługo zaprezentuję efekt końcowy.

28.08.2016r-Oto efekt końcowy- na manekinie, niestety, bo córka mówi, że jest okropny (manekin oczywiście)

20160828_152554

 

20161018_162204